fbpx

Bieńczyk jest jeden. Nie do podrobienia, bo nikt nie powtórzy wszystkich jego wcieleń

W “Tygodniku Powszechnym” ukazała się obszerna recenzja najnowszej książki Marka Bieńczyka pt. “Jabłko Olgi, stopy Dawida” autorstwa Ryszarda Koziołka.

Wątpliwości się skończyły. Mamy nowy tom jego prozy, który potwierdza, że w eseistyce polskiej Bieńczyk jest obecnie bezkonkurencyjny.

Całość recenzji w “Tygodniku Powszechnym” (11/2015) lub na naszym profilu facebookowym.

Marek Bieńczyk, “Jabłko Olgi, stopy Dawida – premiera 18.03.2015

Pierwsza książka Marka Bieńczyka po otrzymaniu nagrody NIKE!

Czary i mary, o nich jest tutaj mowa. 

O czarach, które nas porywają i o marach, które nas nachodzą.

O zaczarowaniach, którym ulegamy i o grozie, od której uciekamy.

Bohaterowie tej książki często się kryją albo gonią w siną dal, ale równie często zachwycają się – blaskiem, dźwiękiem, obrazem, czyjąś twarzą albo gestem – do utraty tchu. Bohaterowie książki, czyli Olga i Dawid, Marcel od Prousta i Zinedine Zidane, plemię Czejenów i Zbigniew Herbert, wielu jeszcze innych, ja sam, i sądzę, że niemal każdy z was.

Postacie literackie i postacie rzeczywiste, co za różnica. 

Czy wyszliśmy z brzucha kobiety, czy z drukowanych stron, wszyscy jesteśmy źle i zarazem dobrze urodzeni.

Marek Bieńczyk