O półmroku i „Blasku” rozmawiał z Eustachym Rylskim Michał Nogaś

Michał Nogaś: Czasy mamy jakie, panie Eustachy?
Eustachy Rylski: W Polsce męczące, a od czasu do czasu wredne.

Michał Nogaś: W książce, kiedy wspominane są momenty, w których Don dochodzi do władzy, cytuje pan jego wystąpienie, w którym mówi: – Obiecuję wam blask.
Eustachy Rylski: Słowo „blask” zawiera wiele znaczeń, od lśnienia przez promieniowanie wartości, o których zapomnieliśmy, po życie w niebiańskim wręcz świetle przynoszącym spokój i rozkosz. W pakiecie Dona, a ściślej Gaponi, bo on jest autorem tej brawurowej zagrywki, mieszczą się te trzy znaczenia plus iluminacja, bo hojni są jak nikt przed nimi. Każde strategiczne przemówienie zmieniające losy narodu powinno wyjść od jednego strategicznego słowa. Najczęściej jest to ojczyzna lub honor. W przypadku mojej książki to jest blask, ale się nie upieram, że nie ma lepszych. 500+ też jest dobre. Tyle że nie w literaturze.

O półmroku i nowej powieści „Blask” z jej autorem Eustachym Rylskim rozmawiał Michał Nogaś. Gazeta Wyborcza, Magazyn Świąteczny. Polecamy!