Cena detaliczna: 29,24 

3512 w magazynie

Zobacz też:
E-book - 25,99  Audiobook - 29,24 

Joanna Mokosa-Rykalska

Matki przodem. Jak wylądowałyśmy w ciemnej d***e

Opis
Matki przodem. Jak wylądowałyśmy w ciemnej d***

Przeczytaj wybrany fragment książki ⬇️

Matki przodem. Jak wylądowałyśmy w ciemnej d***e okładka książki

 

Autorka bloga i bestsellera MATKA SIEDZI Z TYŁU

– królowa gaf, ciętych ripost i życiowych katastrof –

zabiera nas w podróż życia albo raczej… nie do przeżycia!

 

Joanna – kierowniczka produkcji filmowej – jest już zmęczona życiowym szpagatem między pracą, czyli wieczną gonitwą, a wysysającą ostatnią kroplę krwi kochaną rodzinką. Kto nie był w szarych odmętach rodzicielstwa, a mimo wszystko próbował wyjść z tego z twarzą, niech pierwszy wystąpi… Pewnego „wesołego” wieczoru Joanna wraz z szalonymi przyjaciółkami wpadają na pomysł babskiego wyjazdu do luksusowego spa w Budapeszcie. Postanawiają kompletnie wyłączyć się z rozpędzonego życia i żeby było jeszcze bardziej ekstremalnie, nie zabierają ze sobą telefonów. Choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Joanna nie powinna tam jechać, to po krótkich życiowych turbulencjach siedzi z dziewczynami w samolocie, ćwicząc węgierskie słówka. Przyjaciółki na chwilę zapomniały, że ich drugie imię to tragikomedia, ale widok, który zobaczyły na lotnisku, szybko podziałał jak kubeł zimnej wody. A to dopiero początek…

 

Książka, która kipi od ciętego humoru i absurdalnych zwrotów akcji. Nie chce naprawiać świata, ale na pewno uczyni go bardziej zabawnym. Autorka nie przebiera w słowach – raz obśmieje, raz ochrzani, raz przytuli. Jak to bywa w życiu, również Waszym.

3512 w magazynie

  • Data wydania: 09.11.2022
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Format: 135 x 205 mm
  • Cena detaliczna: 29,24 
  • Kategoria: literatura piękna polska, na poprawę humoru, pomysł na prezent
  • ISBN: 9788380328174

4 opinie dla Matki przodem. Jak wylądowałyśmy w ciemnej d***e

  1. Mama, żona – KOBIETA

    Joanna zawsze daje z siebie 100% i to zarówno w pracy, jak i w domu. To sprawia, że nadchodzi moment, kiedy ma wszystkiego dość. Babskie spotkanie przy winie stało się początkiem szalonego pomysłu. Cztery przyjaciółki – Joanna, Lucy, Baśka i Mańka postanawiają zniknąć na pięć dni. Chcą zostawić mężczyzn, dzieci, pracę, a nawet telefony. Tylko one, luksusowe spa w Budapeszcie i duża dawka odpoczynku. Każdy o takim wyjeździe czasem marzy, a one postanawiają te marzenia zrealizować. Czy będzie warto? Jak się potoczy ten wyjazd?

    Książka, z którą momentami płakałam ze śmiechu. Już dawno aż tak mocno mnie nie bawiła żadna pozycja. Te dialogi, czarny humor, zdarzenia z udziałem przyjaciółek – czytając, po prostu nie dało się zachować powagi.
    Akcja dość sprawnie poprowadzona. Może nie jest bardzo szybka, nie ma w niej wiele zwrotów, ale jest taka, że nie nudzi, a książka wciąga.

    Bohaterki ciekawe, dające się lubić. To kobiety bardzo realistyczne, takie, które można spotkać na każdym kroku, z którymi można się utożsamiać.

    „Matki przodem. Jak wylądowałyśmy w ciemnej d***e” to duża dawna śmiechu. Polecam na jesienne popołudnia.

    Recenzja książki pojawiła się również na moim blogu – Mama, żona – KOBIETA

  2. Bilonka

    Ja Wam przyznam, że nie pamiętam takiej książki, przy której wybuchalabym salwami śmiechu. A przy “Matki przodem…” bawiłam się świetnie. To jest pełna humoru i śmiesznych sytuacji książka. Czytając ją zapomnisz o wszystkich swoich troskach.
    _________

    Joanna wraz ze swoimi przyjaciółkami na zakrapianej damskiej imprezie wpadają na pomysł wyjazdu na kilka dni do Budapesztu. Wszystko super, tylko jak oswoić z tą informacją męża, że na kilka dni przejmie obowiązki przy dzieciach i że to przede wszystkim wyjazd za granicę?

    Gdy już się wszystko udaje, cały cyrk zaczyna się w samolocie 😂

    Przeczytajcie koniecznie! Ja z chęcią doczepiłabym się do takiego babskiego grona i takiego wyjazdu, bo to przygoda na całe życie 💞 Mimo wielu absurdów w książce, lekkiego stylu i sarkastycznego języka, książkę zaliczam do bardzo udanych.

  3. Kika

    ZNAKOMITA !!! przeczytałam duszkiem ( lub jak kto woli, jednym tchem ) Nie da się od niej oderwać. Może powstanie kolejna ? Mam już tytuł ….”Teściowa siedzi z przodu” …?

  4. aniabex

    „No to, drogie panie, za zdrowie sosny, z której będzie zrobiona nasza trumna. Oby rosła jak najdłużej (…)”.

    Nie ma to jak prawdziwa babska przyjaźń. Tu teoria i praktyka rozmijają się w każdym możliwym kierunku. Więc, gdy już COŚ takiego się jednak wydarzy, warto pielęgnować tę relację.. regularnie przytulać, podziwiać, podlewać, nawozić, słuchać, milczeć, obgadywać, słodzić, smęcić, obśmiewać, opłakać, obtańczyć itd.
    Podstawą jest tu, przynajmniej podobny gust co do alkoholu i zupełnie odmienny, co do facetów😉.

    Cztery przyjaciółki – kobiety lekko po czterdziestce, matki, żony i kochanki, „zakładniczki zegarka”, całodobowo ogarniające dom, dzieci, pracę i sprawiające, żeby cały ten kołowrotek ciągle się kręcił – postanowiły, raz jeden zrobić COŚ dla siebie. Totalny reset od rzeczywistości miał im zapewnić kilkudniowy i zupełnie analogowy wyjazd do Budapesztu, wyłącznie w swoim, babskim towarzystwie. I mimo że powszechnie wiadomo, że życie kobiety to mission impassible – przyjaciółki nawet nie przypuszczały, jak bardzo osobliwe all inclusive ich czeka..

    „Matki przodem. Jak wylądowałyśmy w czarnej d***e” to pełna humoru, najnowsza powieść autorki bloga i bestsellera „Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y wzięte” @matkasiedziztylublog . Książka – czasoumilacz, idealna na jesienne dni. Kolorowa, słodka, półsłodka, momentami wytrawna dawka bąbelków optymizmu, życiowych prawd i przygód nie z tej ziemi kobieca historia na cztery fajerki.

    Polecam.

Dodaj opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwanaście − 9 =