fbpx

Podcast

image
image

„Plac Konstytucji” i „Dziewczyny z placu”  to wciągające historie rodzinne mieszkańców kamienicy przy Placu Konstytucji.  Akcja powieści przypomina klimatem kultowy już  serial „Dom”. Jednak mimo, że autorka wymyśliła  historie swoich bohaterów, to jej książki są zapisem niezwykle ciekawych momentów w historii miasta jak i całej Polski. Sytuacje opisane przez Dominikę Buczak wydarzyły się naprawdę – autorka dotarła do kronik, dzienników i archiwalnych zapisków. I tak, dzięki tej dokumentacji, dowiadujemy się o nigdy niezrealizowanych planach (np. socjalistyczny drapacz chmur przy pl. Unii Lubelskiej czy ciągle istniejącej w podziemiach stacji metra Plac Konstytucji). Za główną bohaterką chodzimy po popularnych w latach 50. kawiarniach i ciastkarniach (Stylowa przy pl. Konstytucji, Alhambra przy al. Jerozolimskich), na pierogi do baru Prasowego, po skórzane rękawiczki do sklepu Galluks. 

Autorka jest bardzo blisko związana z samym miejscem akcji – mieszka na Placu Konstytucji, a historię wielu ulic poznawała między innymi z relacji swoich sąsiadek, które zamieszkały w kamienicy przy ulicy Marszałkowskiej w 1952 roku. Katarzynie Montgomery opowiada o swoich inspiracjach, spostrzeżeniach, a także podobieństwach akcji książki do obecnych wydarzeń społeczno – politycznych. 

image

Hanka Grupińska – dziennikarka, publicystka, pisarka i działaczka opozycyjna w czasach Solidarności. Katarzynie Montgomery opowiada o Tybetańczykach bez ziemi, bez państwa, którzy żyją w miejscu użyczonym, w kraju należącym do innych. Od 1959 roku chronią się w Indiach. Uciekali przed chińską przemocą, szli do swojego nauczyciela i  opiekuna, do Dalajlamy. Tam, na wygnaniu, jest ich dziś ponad 100 000. 

Autorka wracała do Himaćal Pradesz przez 10 lat. Wiele miesięcy mieszkała w klasztorach mniszek tybetańskich. Wędrowała dalekowysoko, do doliny Spiti. Opowiada o uciekinierach, buddystach, mniszkach i sprzedawczyniach, o aktywistach politycznych, pisarzach i poetach. 

image

Manuela Gretkowska – jedna z najbarwniejszych postaci polskiego świata literackiego. W rozmowie z Katarzyną Montgomery przybliża prywatne spojrzenie na Wenecję. Z jednej strony przytacza wysmakowane opowieści o tutejszej historii, kulturze, sztuce, a z drugiej – soczyste anegdotki o jego wybitnych mieszkańcach, ich pasjach, słabościach, pożądaniach. Autorka zaprasza w podróż od 452 r., czyli daty założenia miasta, aż do 2019 r., kiedy acqua alta, wielka woda, swą wysokością niemal dorównała największej powodzi w dziejach Wenecji.

image

Jacek Fedorowicz, jeden z najwybitniejszych polskich satyryków i felietonistów, w rozmowie z Katarzyną Montgomery  barwnie opowiada o sobie, o tym, jak kręciło się w Polsce filmy kilkadziesiąt lat temu.

Wobec czujnego ucha satyryka nikt nie może czuć się bezpieczny. Wrodzona dyplomacja i dobre maniery pozwalają Fedorowiczowi bezlitośnie karcić mentalnych abnegatów, autorów ramówkowej mielizny, populistów i tanich graczy. Ale nie ma tu jadu, zawiści ani miażdżącej krytyki. Za to jest wirtuozeria celnej riposty, polot i inteligencki smaczek.

Z ciepłym humorem i szczyptą ironii wspomina siermiężne czasy cenzury i kłód rzucanych pod nogi niezależnym twórcom. Nie zabraknie także komentarza do aktualnej sytuacji w Polsce…

image

Szczery do bólu. Aktualny, jak zwykle w punkt i poza schematem – Piotr Szmidt czyli Ten Typ Mes.  Opowiada o swoich inspiracjach, prawdzie i kreacji. O tym co go śmieszy i irytuje. Katarzynie Montgomery zdradził, co wyszydzałby,  gdyby teraz zaczynał pisać książkę i o tym dlaczego historia w niej przedstawiona jest dziś tak bardzo aktualna. 

Walter, bohater jego powieści , to trzydziestoparoletni warszawiak. Wewnętrznie poskręcany, nie akceptuje czasu i miejsca, w którym przyszło mu żyć. Buntownik. Wkurzają go wszyscy i wszystko: brudne miasto, tępi koledzy i ich puste dziewczyny, rodzinny dom, nudny ojczym, masowa muzyka. Nie ma tu miejsca dla twórczej jednostki. Dlatego Walter postanawia zaprowadzić porządek.  Szybko okazuje się, że toczona przez niego walka z otumaniającą codziennością i wszechobecną komercją odsłania zasady, którymi sterowana jest nasza rzeczywistość – wszyscy jesteśmy ofiarami fake newsów.     

image

Martyna Skura, autorka bloga „Life in 20 kg”, w ciągu 9 lat odwiedziła 49 krajów. Była wolontariuszką w Gruzji, pracownikiem społecznym w Tajlandii w wiosce zniszczonej przez tsunami, instruktorką nurkowania w Meksyku i na Malediwach. Doświadczyła podróży w taki sposób, w jaki turyści jeżdżący na wakacje nigdy nie będą mieli możliwości. To osobisty reportaż, który przedstawia inną, czasem ciemniejszą, czasem jaśniejszą stronę podróżowania i mieszkania za granicą. Opowiada o bezpieczeństwie, kobiecości, życiu w obcej kulturze, domu w podróży, który próbujemy zbudować, zdrowiu i jego zagrożeniach, zmieniających się relacjach z przyjaciółmi i rodziną, i o powrotach, które zawsze dyktowane są miłością.

image

Zaczęło się od reportażu „Miłość w czasach zarazy” w Onecie, w którym Janusz Schwertner opisał jeden z dramatycznych przypadków niedostosowania psycho-płciowego młodych ludzi. Oto nastoletnia Wiktoria poczuła się chłopakiem, została Wiktorem, ale szczucie środowiska i represyjność systemu zadziałały – Wiktor skoczył pod pociąg metra. Jego przyjaciel Kacper, mający podobne problemy, na szczęście został uratowany, choć z trudem przetrwał pobyt na oddziale dziecięcej psychiatrii. 

Polska zajmuje drugie miejsce w Europie pod względem samobójstw dzieci i młodzieży poniżej 19. roku życia. Zabijają się, bo sobie nie dają rady, a wokół są otoczeni morzem niechęci i nietolerancji wobec Innych. A gdy do tego dodać niewydolność służby zdrowia, tępą opresyjność szkoły, pokrzykiwania polityków i kościelne szczucie, to w efekcie co dziesięć lat znika małe miasteczko, pełne wrażliwych, ciekawych i inteligentnych młodych ludzi, przed którymi całe życie.

Kto jest temu winien? Państwo?

A może my wszyscy?

image
Nieczęsto się zdarza, że zawód i życie prywatne są tak ściśle ze sobą związane. Że pasja i osobiste zainteresowania, okazują się zawodem. Nie każdy ma to szczęście, że do pracy, co rano, przez kilkadziesiąt lat jeździ z radością i podekscytowaniem. Popularny dziennikarz muzyczny, jeden z najwspanialszych głosów w historii Polskiego Radia, twórca Listy Przebojów Programu 3. Samotnik, podróżnik, miłośnik Australii opowiada o życiu na antenie i poza nią. 
Pan Marek od listy zdradzi jak to jest czekać w apartamencie paryskiego hotelu Ritz na Madonnę i jak uratował przyjęcie Lionela Richie. Opowie o wpadkach (korespondowanie z mamą Bryana Adamsa), momentach absolutnego szczęścia (pierwszy koncert TOTO), paraliżującym strachu przed wychodzeniem na estradę (Sopot 1985) i siedzeniu przy stoliku z Angie Bowie. 
image

Witajcie w podcaście opowiadającym o Odzyskiwaniu Czasu. Nazywam się Bożena Kowalkowska i dla wydawnictwa Wielka Litera przygotowałam poradnik poświęcony temu tematowi. A podkast, który dla Was nagrywam pełni rolę przystawki, zapowiadającej uroczysty obiad. Zawodowo zajmuję się organizacją czasu i planowaniem, ale nie w celu „jeszcze, więcej, mocniej, szybciej”, tylko w celu odzyskania czasu dla siebie, bliskich, czasu na pasję i marzenia, na patrzenie w chmury i długie spacery.

W tym odcinku chciałabym zaproponować Wam mini-warsztat, którego efekt pokaże Wam,  na co tak naprawdę potrzebujecie czasu. Gotowi?

Zapraszam!

image

Witajcie w drugim podcaście.  Dzisiejsza podcastowa przystawka przed uroczystym obiadem, którym jest poradnik, dotyczyć będzie Checklisty Fuckupów jaką tworzyłam i jednocześnie kontrolowałam podczas pisania poradnika.
Jeśli myśleliście, że ja, wprawiona przecież w temat – Królowa Organizacji – nie popełniam błędów i nie wracam do starych przyzwyczajeń, bardzo się myliliście. Na mojej fuckupowej liście znajduje się 6 pozycji. Ciekawi?

Zapraszam!

image

Czas na trzeci podcast poświęcony pracy zdalnej. Bardzo lubię ten temat, bo zawsze, kiedy się pojawia mogę szybko przemycić kilka rzeczy, które warto zastosować w codziennej pracy, nie tylko zdalnej. Zakładam, że w ostatnich miesiącach większość z Was doszła do wniosku, że ten rodzaj pracy jest do kitu. Że wszystko się rozwadnia, rozlewa, nie praca ma początku ani końca, jest niewygodnie, za wolno, bez sensu, brakuje warunków. Można by wymieniać bez końca. Nie martwcie się, nie jesteście w tym osądzie osamotnieni. Zgadzam się z Wami… ale z taką jedną malutką korektą. Praca zdalna może być do kitu. Może! ale wcale nie musi!

Zaczynamy!

image

Jest taki jeden, przeorany już na lewo i prawo lajtmotyw wszystkich rozmów o pieniądzach  – bo ja muszę tyle pracować! Jak musisz to musisz, ale pytanie brzmi: czy chcesz? Bo jeśli chcesz to ja się już dalej nie wtrącam, ale jeśli nie chcesz i jak to mówisz: musisz, to zachęcam, żeby to sobie policzyć.  Jak? Przekonajcie się sami.

Zapraszam!

image

Znasz to uczucie, kiedy przypadkiem trafiasz na parkiet i Twoje początkowo niezgrabne i sztywne ruchy z każdym kolejnym utworem nabierają finezji i lekkości? Przestają do Ciebie docierać sygnały z zewnątrz, jesteś jak w hipnozie – liczy się tylko ten taniec, który może trwać bez końca. To uczucie da się przełożyć na pracę.  Dzisiaj w ramach ciepłej przekąski poruszę kwestię sekretu szybkiego pracowania. Opowiem Wam o systemie kategoryzowania i grupowania, czyli o tym jak ważny jest rozruch, wdrożenie i tempo i jakie ma to zastosowania w życiu codziennym (pisanie, rachunki, pranie).

Zaczynamy!

image

Witajcie w szóstym i ostatnim podcaście. Dzisiaj opowiem o moim ulubionym temacie czyli o przyjemności i odpoczynku.  Będę powtarzać bez końca –  czego się nie zaplanuje, zwłaszcza w temacie przyjemności, tego prawdopodobnie nie będzie. Bo z przyjemnością jest dokładnie odwrotnie niż z zadanymi lekcjami – znika i nawet gdyby się chciało, trudno ją nadrobić. 

Co oznacza odpoczynek? I co zrobić, żeby mieć na niego czas? 

Zaczynamy!